Start
W naszej galerii
Menu witryny
Start
Kim jesteśmy
Pliki muzyczne
Teksty piosenek
Galerie zdjęć
Napisz do nas
Szukaj
Katalog stron
Księga gości
Logowanie





Hasło?
Cytaty
ks. Jan Twardowski Spieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą I ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą I nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości Czy pierwsza jest ostatnią Czy ostatnia pierwszą.
Nieludzkie piękno mistrzów a tu zwykła matka jej nos okulary i pacierz na stole moczopędna pietruszka z selerem sałatka i bardzo ludzka miłość.
Byliby doskonali lecz wad im zabrakło.
Mój ty w gorącej święconej wodzie kąpany proszę cię nade wszystko nie sądź przedwcześnie nikogo!
Bóg jest tak wielki że jest i Go nie ma Tak wszechmocny, że potrafi nie być.
Zabrałeś mi dzieciństwo a ono powraca... zabrałeś moją młodość a ona się zjawia... zabierz wszystko co boli by wróciło do mnie
Bo widzisz tu są tacy którzy się kochają i muszą się spotkać aby się ominąć.
Ale są takie krzyże ogromne, gdy kochając za innych się kona To z nich spada się, jak grona wyborne w Matki Bożej otwarte ramiona
Zapomnij że jesteś gdy mówisz że kochasz
Bóg kocha naprawdę więc jest niewidzialny
Ryczał na cztery strony, że miłość odeszła... Głuptasie nie wybrzydzaj, wystarczy że przyszła
Nie wierzysz w nic, ale dlaczego się boisz?
Dziękuję Ci po prostu za to, że jesteś, za to, że milczysz, Tylko my - oczytani analfabeci chlapiemy językiem.
Piekło to po prostu życie bez sensu 
Ile jeszcze miejsca na modlitwę - pomiędzy świętą zasadą a żywym sumieniem.
Wreszcie na szarym końcu zbaw teologów... żeby się nie dziwili że do nieba prowadzi bezradny szczebiot wiary
Nie płacz w liście, nie pisz że los ciebie kopnął, nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia, kiedy Bóg drzwi zamyka - to otwiera okno.
Kto miłości nie znalazł już jej nie odnajdzie, kto na nią wciąż czeka nikogo nie kocha, spróbuj nie chcieć jej wcale - wtedy przyjdzie sama.
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Można kochać i chodzić samemu po ciemku; z przyjaźnią jest inaczej - ta zawsze wzajemna.
Spojrzeć na trudność jaka przychodzi, na śmierć, jak na bramę, przez którą mamy przejść z Panem Jezusem - to nasze powołanie.
Są tacy, którzy uciekają od cierpienia miłości. Kochali, zawiedli się i nie chcą już nikogo kochać, nikomu służyć, nikomu pomagać. Taka samotność jest straszna, bo człowiek uciekając od miłości, ucieka od samego życia. Zamyka się w sobie.
Jeden ze znajomych skarżył się: - Moja żona mówi, mówi i mówi, ale nie mówi tego co mówi.
Etymologia ludowa tłumaczy, że ubogi to ten, który ma wszystko u Boga, całe królestwo Boże, choćby od ludzi niczego nie otrzymywał. Oby Bogu tylko zaufać.
Wielkie dzieło nawrócenia świata rozpoczyna się od małych nieraz wysiłków, od budowania zgody w naszych rodzinach, parafiach, w środowiskach pracy  Szczegóły...

Jan Paweł II Za wojnę są odpowiedzialni nie tylko ci, którzy ją bezpośrednio wywołują, ale również ci, którzy nie czynią wszystkiego co leży w ich mocy, aby jej przeszkodzić
Świadomość własnej przeszłości pomaga nam włączyć się w długi szereg pokoleń, by przekazać następnym wspólne dobro - Ojczyznę.
Powstań, ty, który już straciłeś nadzieję. Powstań, ty, który cierpisz. Powstań, ponieważ Chrystus objawił ci swoją miłość i przechowuje dla ciebie nieoczekiwaną możliwość realizacji.
Starajmy się tak postępować i tak żyć, by nikomu w naszej Ojczyźnie nie brakło dachu nad głową i chleba na stole, by nikt nie czuł się samotny, pozostawiony bez opieki.
Pełnię modlitwy osiąga człowiek nie wtedy, kiedy najbardziej wyraża siebie, ale wtedy, gdy w niej najpełniej staje sie obecny sam Bóg.
Wiara i rozum są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy.
Wypaczone pojęcia wolności, rozumianej jako niczym nie ograniczona samowola, nadal zagrażają demokracji i wolnym społeczeństwom.
Potrzeba nieustannej odnowy umysłów i serc, aby przepełniała je miłość i sprawiedliwość, uczciwość i ofiarność, szacunek dla innych i troska o dobro wspólne, szczególnie o to dobro, jakim jest wolna Ojczyzna.
Człowiek ma z gruntu inną naturę niż zwierzęta. Zawiera się w niej władza samostanowienia opartego na refleksji i przejawiającego się w tym, że człowiek działając wybiera, co chce uczynić. Władza ta nazywa się wolną wolą.
Pragnienie, by żyć lepiej, nie jest niczym złym, ale błędem jest styl życia, który wyżej stawia dążenie do tego, by mieć aniżeli być, i chce więcej mieć, nie po to aby bardziej być, lecz by doznać w życiu najwięcej przyjemności.
Naród ginie, gdy znieprawia swojego ducha, naród rośnie, gdy duch jego coraz bardziej się oczyszcza i tego żadne siły zewnętrzne nie zdołają zniszczyć.
Nic tak nie jest potrzebne człowiekowi jak Miłosierdzie Boże - owa miłość łaskawa, współczująca, wynosząca człowieka ponad jego słabość ku nieskończonym wyżynom Świętości Boga.
Prawdziwa cywilizacja nie polega na sile, ale jest owocem zwycięstw nad samym sobą, nad mocami niesprawiedliwości, egoizmu i nienawiści, które są zdolne zniekształcić prawdziwe oblicze człowieka.
Uzdrówcie rany przeszłości miłością. Niech wspólne cierpienie nie prowadzi do rozłamu, ale niech spowoduje cud pojednania.
Człowiek, który zabija Boga, nie znajdzie także ostatecznego hamulca, aby nie zabijać człowieka. Ten ostateczny hamulec jest w Bogu.
Nadzieja zawiera w sobie światło mocniejsze od ciemności, jakie panują w naszych sercach.
W perspektywie wiary ziemia nie jest nieograniczonym rezerwuarem zasobów, które można eksploatować bez końca, lecz również cząstką Misterium Stworzenia, z którego nie tylko wolno korzystać, ale któremu należy się nasz podziw i szacunek.
Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany, obdarowany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością.
Dla chrześcijanina sytuacja nigdy nie jest beznadziejna.
Czujesz się osamotniony. Postaraj się odwiedzić kogoś, kto jest jeszcze bardziej samotny.
Święci zachęcają wierzących naszych czasów, aby nie cofali się w obliczu trudności, jakie stawia przed nimi wierność wymogom wiary.
Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest; nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi.
Prawo do życia nie jest tylko kwestią światopoglądu, nie jest tylko prawem religijnym, ale jest prawem człowieka.
Gdy będzie wam trudno, gdy będziecie w życiu przeżywać jakieś niepowodzenie, czy zawód, niech myśl wasza biegnie ku Chrystusowi, który was miłuje, który jest wiernym towarzyszem i który pomaga przetrwać każdą trudność.
Wierzę, że im bardziej się kocha, tym więcej się czyni, gdyż miłości, która nie jest niczym więcej niż uczuciem, nie mógłbym nawet nazwać miłością.  Szczegóły...

Józef Stanisław Tischner. Wolność nie włazi w człowieka po przeczytaniu książek. Wolność przychodzi po spotkaniu drugiego wolnego człowieka. Kiedy niewolnik spotka człowieka wolnego albo go za tę jego wolność znienawidzi, albo sam staje się wolny.
Wiara jest w gruncie rzeczy smutną koniecznością. Gdybyśmy mogli mieć wiedzę, nie potrzebowalibyśmy mieć wiary. Rzecz w tym, że nie możemy mieć wiedzy. Są rzeczy, które przerastają możliwości ludzkiego rozumu. Jest światło, które oślepia. Tak jest z Bogiem.
Bóg nas znalazł, zanim my znaleźliśmy Boga.
Góralska teoria poznania mówi, że są trzy prawdy: Świenta prowda, Tyż prowda i Gówno prowda.

Kiedyś miłość bliźniego wyrażała się w poleceniu "nie będziesz zabijał nieprzyjaciół". A teraz do tego przykazania doszło nowe: "będziesz rozumiał nieprzyjaciół". Musisz rozumieć, bo nieprzyjaciel ma ci bardzo dużo do powiedzenia o tobie samym, o twojej własnej sytuacji.

Wiele w życiu musimy. Ale nie musimy czynić zła. A jeśli jakaś siła, jakiś strach, zmusza nas do czynienia zła, to nie zmusi nas do tego, byśmy tego zła chcieli. Tym bardziej nie zmusi nas do tego, abyśmy trwali w tym chceniu. W każdej chwili możemy wznieść się ponad siebie i zacząć wszystko od nowa.
Wierność jest przede wszystkim aktem nadziei, a nie pamięci.
Człowiek czasami nie wie, co w nim samym jest wiarą.
Losem człowieka jest: dać się pokonać nadziei. Ginie ten, kto przestaje jej ulegać.
Pobożność jest niezwykle ważna, ale rozumu nie zastąpi.
Bóg jest Miłością - to znaczy, że Bóg jest tym gniazdem człowieka, w którym czeka na niego oswojone szczęście. Szczęście oswojone to szczęście, które nie ucieka. Jest wieczne.
W momencie śmierci bliskiego uderza człowieka świadomość niczym nie dającej się zapełnić pustki.
Bycie sobą nie może być zbudowane tylko na aktach bohaterstwa. Jestem sobą także w moim grzechu, w mojej skończoności, w mojej winie!
Być zniewolonym znaczy zawsze: być samotnym. Wyzwolenie człowieka zaczyna się od wewnątrz. Nie mogłoby się jednak zacząć, gdyby człowiek nie spotkał obok siebie wolności innego i gdyby się nią nie zachłysnął.
Mądrość nie polega na sprycie, ale na umiejętności obstawania przy prawdach oczywistych. Ten przetrwa, kto wybrał świadczenie prawdom oczywistym. Kto wybrał chwilową iluzję, by na niej zarobić, ten przeminie wraz z iluzją.
Są dwa punkty otwarcia się na Boga: jedni potrzebują do tego nieszczęścia, inni - przeciwnie - smaku szczęścia. Pierwsi szukają Pana Boga, aby wyratował ich z opresji, drudzy - aby Go sławić, wyrazić Mu wdzięczność za wspaniałość istnienia. Wielka teologia wyrasta z tego drugiego motywu - jest teologią wdzięczności.
Gdy człowiek nie wie, co zrobić, sumienie mówi mu tylko jedno: "szukaj".
Miłość sama w sobie jest "nie do pojęcia", ale dzięki miłości możemy "pojąć wszystko".
Nie jest wolny człowiek, który nie potrafi przyznać się do winy. Nie jest wolny naród, który nie potrafi wysłuchać wyznania win i uczynić takiego wyznania. Nic tak nie krępuje wolności, jak wina nienazwana i niewyznana.
Jeżeli ktoś jest niezdolny do tego, aby ufać ludziom, jeśli nie doświadczył nigdy zaufania, to nie zrozumie istoty chrześcijaństwa. Będzie szukał Boga w scenie, w przedmiotach - nie w ludziach.
Zdolność do miłości jest struną, na której każdy człowiek wygrywa swoją religię.
Wychowują jedynie ci, którzy mają nadzieję.
Kto nie ma Sprawy, dla której żyje, bardzo boi się umrzeć. Świadomość Sprawy porządkuje lęki.
Kto chce zrozumieć naturę wiary religijnej, niech będzie przygotowany na spotkanie z prostotą. Trudność rozumienia nie polega bowiem na tym, że wiara jest złożona, a my prości, ale na tym, że my powikłani a wiara prosta.
W dzisiejszym świecie nie wolność jest problemem. Wolność już jest. Pozostało pytanie: co zrobić z wolnością?
Nie wszystkie wartości są wartościami absolutnymi. Błąd polega nie tylko na tym, że się wszystko relatywizuje, ale i na tym, że wszystko się absolutyzuje.
Mowa ziemi jest podobna do mowy miłości - ziemia także przemawia w ciszy. Stąd zapewne bierze się to przymierze między zakochanymi i umierającymi a ziemią. Płynie ono z pokrewieństwa ciszy.
W dziejowej mowie o Bogu słychać trzask łamanych i na nowo składanych słów.
Przypowieść o miłosiernym Samarytaninie pokazuje, co w chrześcijaństwie jest fundamentem, a co fundamentalizmem.
Miłość jest podstawowym sposobem uczestnictwa w dobru
Zawsze uważałem, że pierwszym zadaniem szkoły jest uczyć, nie wychowywać, i spierałem się na ten temat z wieloma nauczycielami. Byłem zdania, że wychowuje się poprzez uczenie. Gdybym miał wybierać między dobrym nauczycielem a dobrym wychowawcą, wybrałbym nauczyciela.
Nie jesteśmy bezgranicznie wolni. Jesteśmy wolni wobec dobra i zła i z tego robimy rachunek. Wszelkie zło oznacza chorobę wolności.
Można tak pokochać krzyż, że się zrezygnuje z zejścia z krzyża w dniu zmartwychwstania.
Czasami się śmieję, że najpierw jestem człowiekiem, potem filozofem, potem długo, długo nic, a dopiero potem księdzem.
Niewątpliwie religia nadaje sens cierpieniu, ale nie cierpiętnictwu.
Religia jest dla mądrych. A jak ktoś jest głupi i jak chce być głupi, nie powinien do tego używać religii, nie powinien religią swojej głupoty zasłaniać.

Ktokolwiek mi mówi, że jego wiara jest skończona i skończona jest jego niewiara, podejrzewam, że nie mówi o wierze, lecz o złudzeniu wiary.

Człowiek jest takim drzewem, które czuje w sobie dobro i dlatego nie chce złych owoców rodzić.
Dobro nie istnieje inaczej, jak tylko jako konkretna dobroć i wolność konkretnego człowieka.
W religii, aby być posłusznym, trzeba najpierw być wolnym.
Potrafimy walczyć o wolność, ale trudno się nam jej dorabiać.
Głosy filozofów są jak termometr w ludzkim organizmie. Zazwyczaj przez filozofię najlepiej wyraża się gorączka tego świata.
Za ateizmem przemawia wiele argumentów. Więcej niż za religią. W gruncie rzeczy to logiczne, żeby być ateistą. Tak jak logiczne i rozumne jest to, żeby się nie zakochać... A przecież ludzie nie są w tym wypadku logiczni. Na szczęście.
To, co w życiu doczesnym najcenniejsze, może okazać się bez znaczenia dla życia wiecznego.
Dobre jest to, co sprzyja udoskonaleniu osoby ludzkiej, złe jest to, co obniża doskonałość osoby. W tej zasadzie kryją się inne.
Zbyt wielu mamy kapłanów boga nierozumnego, nawet wśród tych, co się mienią filozofami.
Wiara w fatum sprowadza na ziemię fatum. A wiara w wolność sprowadza na ziemię wolność.
Tak jak prawda jest dla człowieka kluczem do świata, tak wolność jest kluczem, który wartości otwiera drogę w głąb człowieka.
Ateizm często pokazuje nam, że wierzymy nie w Boga prawdziwego, a w bożka.
Im wyższa wartość, tym większa swoboda jej uznania.
Heroizm to podstawowa barwa ludzkiej egzystencji.
Co najważniejsze, to zostało już odsłonięte, chociaż nie zostało zakończone rozumienie tego, co najważniejsze.
Miłość skazuje człowieka na ogołocenie, rezygnację, na przedsmak jakiegoś unicestwienia.
Strasznie trudno będzie Panu Bogu zbawić człowieka, który nie jest wolny i nie jest rozumny. Ten człowiek wciąż jeszcze nie jest sobą. Więc co tu można zbawiać - skórę i kości?
Nikt rozsądny nie przeczy, że wolność może prowadzić do anarchii. Trzeba jednak właściwie rozumieć słowo "prowadzić". Wolność "prowadzi" do anarchii w tym sensie, że jest warunkiem jej możliwości. Nie jest jednak jej dostateczną przyczyną.  Szczegóły...

22.01.2012 - Rodzinne kolędowanie w Woli Batorskiej
 
7.08.2011 - Koncert dla Pieszej Pielgrzymki Krakowskiej na Jasną Górę
 
24.12.2009 DK Oskard - Przyjaciele św. Franciszka podopiecznym Podaj dalej

Czytaj całośćNa rodzinny koncert kolędowy zaprosiła w sobotni (19 grudnia) wieczór Fundacja im. dr. P. Janaszka „Podaj dalej”. W przepięknej scenerii rozświetlonych choinek popłynęły kolędy i pastorałki, a także mądre słowa franciszkanina ojca Mariusza oraz piosenkarzy i muzyków grupy „Przyjaciele św. Franciszka”.Nie zabrakło wspólnego śpiewania kolęd, zabawy w świątecznej atmosferze oraz życzeń. Czynne było także stoisko z książkami poświęconymi dr. Piotrowi Janaszkowi.

Czytaj całość
 
RODZINNE KOLĘDOWANIE - gorący nastrój w mroźny wieczór
Czytaj całośćMiłą tradycją świąteczną stały się konińskie koncerty bożonarodzeniowe pod hasłem RODZINNE KOLĘDOWANIE. Jak co roku w grudniu, Fundacja PODAJ DALEJ wspólnie z Domem Kultury OSKARD w Koninie przygotowali świąteczną niespodziankę. Był to już trzeci koncert bożonarodzeniowy, który jest okazją do podziękowania Podopiecznym Fundacji za ich wytrwałość, Wolontariuszom za ciężką pracę, Przyjaciołom za pomoc i wsparcie działalności.
Czytaj całość
 
23.05.2008 Chrześcijańskie śpiewanie

Czytaj całośćŚpiewem postanowili chwalić Boga uczestnicy pierwszego konińskiego Festiwalu Muzyki Chrześcijańskiej ‘Corpus Dei’. Jednym z gości festiwalu był Tomasz Kamiński, który współtworzył a potem przez wiele lat grał i śpiewał w Nocnej Zmianie Bluesa. Zdecydował się jednak na rozpoczęcie solowej kariery i poszedł w kierunku piosenki autorskiej. Podczas Światowych Dni Młodzieży w Toronto, tuż przed spotkaniem z Ojcem Świętym, śpiewał dla około miliona pielgrzymów z całego świata.

Czytaj całość
 
23.05.2008 Pogoda dopisała w Corpus Dei

Czytaj całośćNiebywała atmosfera, uwielbienie, śpiew i taniec - to oczywiście opis w dużym skrócie wczorajszego, I Festiwalu Muzyki Chrześcijańskiej CORPUS DEI, na którym przez niemal cztery godziny bawiło się kilkuset ludzi w różnym wieku, których połączyła polska muzyka CCM.

Czytaj całość
 
Festiwal Muzyki Chrześcijańskiej CORPUS DEI

Czytaj całośćImpreza religijno-kulturalna połączona z akcją charytatywną - 22 maja, godz. 18.00, konińskie Błonia przy Wale Tarejwy. CORPUS DEI - to nowy Festiwal Muzyki Chrześcijańskiej, do realizacji którego przygotowuje się Konin. Pomysłodawcą przedsięwzięcia jest Ojciec Mariusz Tabor OFM od lat muzykujący z zespołem Przyjaciele św. Franciszka i mający na swoim koncie niemałe doświadczenie w organizacji tego typu wydarzeń.

Czytaj całość
 
22.12.2007 Rodzinne kolędowanie w Oskardzie
Czytaj całośćW mroźny, zimowy wieczór 22 grudnia 2007 w gościnnym Górniczym Domu Kultury OSKARD w Koninie odbył się koncert - RODZINNE KOLĘDOWANIE. Wzięli w nim udział przyjaciele, wolontariusze, podopieczni oraz sympatycy Fundacji im. Doktora Piotra Janaszka PODAJ DALEJ wraz ze swoimi bliskimi. Zanim koncert się rozpoczął każdy z przybyłych Gości otrzymał pamiątkową kartkę z życzeniami świątecznymi od Fundacji oraz upominki robione przez podopiecznych i wolontariuszy.
Czytaj całość